sobota, 23 stycznia 2010

Dzień 69

waga 74,7 kg
Śniadanie - pasta serowo-warzywna (ser chudy, serek homogenizowany, papryka czerwona, papryka zielona przyprawy) a wszystko przygotowanie mikserem poniżej;


II śniadanie - serek wiejski lekki, herbata zielona.  
Obiadokolacja - indyk smażony na patelni bez tłuszczu, warzywa gotowane na parze, sos czosnkowy, kawa zbożowa z mlekiem.
                                                                                    
 
W ciągu dnia kawa naturalna, woda mineralna.
                                                                                       

piątek, 22 stycznia 2010

Dzień 68

Waga 74,7 kg
Śniadanie - pozostała część tortu warzywnego od wczoraj bo troszkę było tego dużo i dwa jajka sadzone na patelni bez tłuszczu.
II śniadanie - ponieważ Śliweczka narobiła Mi apetytu na tatara a miałem produkty więc go przygotowałem do
tego sałata z jogurtem 0%. Ostatnio znalazłem w moim sklepie jogurt, którego wcześniej nie widziałem a bardzo Mi smakuje wygląda odpowiedni dla protala, jego konsystencja podobna do śmietany.

Z obiadem i kolacją gorzej, wróciłem tak późno do domu, że nie było szans na przygotowanie coś konkretnego musiałem się zadowolić jogurtem z otrębami owsianymi i kawą zbożową z mlekiem.
Z piciem też nie najlepiej, w sumie ciężki dzień dwie godziny na fotelu stomatologicznym.

Śliweczko; dziękuję za miłą ocenę ale mogłoby być lepiej gdyby nie czas.
Oj! do gotowania nie wielu, ale do podjadania często  się trafiają chętni. A ze mną to tak jest, że nigdy nie wiadomo jak wrócę tak jak dzisiaj a nie ma jak świeże i gorące. Żona nie chętnie chce się uczyć co można a co nie. W tych Moich naczyniach to przyjemność gotować i w miarę szybko więc robię to sam.
Zrobiło się super późno.
Pozdrawiam i zapraszam. 

czwartek, 21 stycznia 2010

Dzień 67

Waga 74,7 kg
Śniadanie - Serek z warzywami, kawa naturalna z mlekiem.
II śniadanie - pasta z tuńczyka - warzyw, zielona herbata.
obiadokolacja - tort warzywno - mięsny (indyk) na patelni bez tłuszczu, kawa zbożowa z mlekiem.

  










Uf ale gorące.






















Mięso z podudzia indyka obrane ze skóry i kości,
pokrojone w kostkę, przyprawione według uznania, odstawić na jakiś czas by mięso przeszło przyprawami, włożyć do patelni do pieczenia bez tłuszczu, opiekać mieszając by kostki były opieczone dookoła. Następnie na mięso nakładamy warzywa, (mogą być mrożone) skład warzyw według uznania i jakie są pod ręką byle były dozwolone w protalu (nie mieszać) udekorować ewentualnie przyprawić. Przykrywamy i pieczemy na wolnym ogniu około    30 minut.
Smacznego.

Ja do tego przygotowałem sos na bazie serka homogenizowanego nisko tłuszczowym. 

Dzień 66 20 01 2010r.

Waga 74,3 kg
Śniadanie - gzik z chudego sera i jogurt, kawa naturalna z mlekiem.
II śniadanie - jogurt z otrębami owsianymi i kakao.
Obiadokolacja - warzywa gotowane na parze, kebab drobiowy, kawa zbożowa z mlekiem.


właśnie gotują się moje warzywka i odgrzewa kebab.

Dzisiaj byłem cały dzień na targach Budma i z tego powodu kompletnie brak jakiegokolwiek  picia. 

środa, 20 stycznia 2010

Dzień 65 19 01 2010r.

Waga 75,2 kg.
 Śniadanie - jajecznica z trzech smażone bez tłuszczu, kawa naturalna z mlekiem.
II śniadanie - pasta śledź wędzony z serem chudym, zielona herbata.


Obiadokolacja - pierś z kurczaka pieczona bez tłuszczu z sosem, kawa zbożowa z mlekiem. 

          
W ciągu dnia kawa naturalna, woda mineralna

poniedziałek, 18 stycznia 2010

Dzień 64

Waga 75,5 kg.
Zaniedbałem się ostatnio tutaj ale dietkę pilnuję nadal, chociaż nie mam pojęcia co z tą wagą normalna huśtawka wtorek  75,7kg, środa 76,2kg, czwartek 76,3kg, sobota 75,2 kg, wczoraj 74,4kg, dzisiaj 75,5kg szał.
Normalnie poniedziałek do zwariowania rano zaspane co miało wpływ na przygotowania posiłków.
Śniadanie - serek wiejski lekki, kawa naturalna z mlekiem.
II śniadanie - jogurt z otrębami owsianymi, zielona herbatka.
Obiad - brak pilny wyjazd do klienta i chociażby na obiadokolacje za późno.
Kolacja - wędzony medalion z łososia, pierś wędzona z kurczaka, sos z serka homogenizowanego, herbata miętowa.
Woda mineralna, kawa naturalna i tu było w normie.



Wreszcie znalazłem chwilę na wykonanie i zamontowanie półki  na książki w kuchni (półka książka).
Co Ty na to ?



poniedziałek, 11 stycznia 2010

Dzień 57

Waga 75,8 kg
Śniadanie - serek wiejski lekki, kawa naturalna z mlekiem.
Obiad - udko wędzone z kurczaka,
Kolacja - filet śledziowy wędzony, kawa zbożowa mlekiem.
W ciągu dnia kawa naturalna, woda mineralna.